Dzisiejszy dzien uplynal nam na opanowanym do perfekcji blogim lenistwie. Nie dosc, ze wyciagamy krewetki z zebow to na dodatek odbija sie nam kalmarami.
Pluskamy sie w wodzie przelamujac fale, a nad naszym bezpieczenstwem czuwa sloneczny indyjski patrol :o)
Wieczory sa rownie udane. Poznajemy okolice. Poznajemy okoliczne handlarki. Negocjujemy ceny. Mamy dwie metody:
1. na bossa (Droba: z nieznanych przyczyn biora mnie za bossa naszej trzyosobowej bandy. Moja zniechecona mina podczas negocjacji korzystnie wplywa na koncowa cene)
2. na "w sumie to nie podoba mi sie ten wzor i spadowa od mojego lezaka". To jest metoda Kasi, co w efekcie rowniez przynosi oczekiwany rezultat.
W trakcie spaceru napotkalysmy wypozyczalnie rowerow :o)
Miejsce piekne, polecamy wszystkim te okolice. Ciezko nam bedzie jutro opuscic Goa. Poniewaz wyruszamy w dluga podroz do Delhi (36h pociagiem) to kolejny post bedzie z Delhi.
Pozdrawiamy wszystkich. A w nastepny weekend oczekujemy czerwonego dywanu i szampana na powitanie ;o)
Pluskamy sie w wodzie przelamujac fale, a nad naszym bezpieczenstwem czuwa sloneczny indyjski patrol :o)
Wieczory sa rownie udane. Poznajemy okolice. Poznajemy okoliczne handlarki. Negocjujemy ceny. Mamy dwie metody:
1. na bossa (Droba: z nieznanych przyczyn biora mnie za bossa naszej trzyosobowej bandy. Moja zniechecona mina podczas negocjacji korzystnie wplywa na koncowa cene)
2. na "w sumie to nie podoba mi sie ten wzor i spadowa od mojego lezaka". To jest metoda Kasi, co w efekcie rowniez przynosi oczekiwany rezultat.
W trakcie spaceru napotkalysmy wypozyczalnie rowerow :o)
Miejsce piekne, polecamy wszystkim te okolice. Ciezko nam bedzie jutro opuscic Goa. Poniewaz wyruszamy w dluga podroz do Delhi (36h pociagiem) to kolejny post bedzie z Delhi.
Pozdrawiamy wszystkich. A w nastepny weekend oczekujemy czerwonego dywanu i szampana na powitanie ;o)





