piątek, 18 lutego 2011

Jaipur - wieczorne tance

Po wieczornym wypoczynku nasz driver zqawiozl nas do knajpy z muzyka i tradycyjnymi tancami na zywo.
Korzystajac z zaproszenia tancerki oddalysmy sie radosnym plasa. Jako dowod zalaczamy zdjecie :)
Droba: O MOJ BOSZE!

Nastepnego dnia przed przed pierwsza podroza pociagiem poszlysmy do kina na Patiala House (kino Raj Mandir). To piekne przedwojenne kino, ktore zostalo odrestaurowane.
Kasia: fabula tradycyjna dla filmu indyjskiego: milosc, ktykiet i podporzadkowanie woli rodzicow. Droba robila mi za tlumaczke i wskazywala kto jest father a kto mather ;)
Asia: pomijajac fakt, ze glowny bohater moglby byc ojcem glownej bohaterki a tworzyli pare to reszta bez zarzutu.Najbardziej podobaly mi sie emocje tubylcow przy zwrotach akcji.
Droba: Mnie sie film podobal. Bylam juz w tym kinie, wzruszylam sie i tyle :o)


1 komentarz:

  1. jejku ale ja wam zazdroszczę tego wyjazdu!!! Indie to moje marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń