środa, 23 lutego 2011

Gole na Goa !

Wreszcie lenistwo, niebianska plaza, stroje kapielowe, upal... A u Was ? ;p


no dobra od poczatku najpierw Mumbai.

drugi dzien w Mumbaju leniwy bez wiekszych ruchow. Najwazniejszym zdarzeniem jest wizyta pod chawira Rycha (chodzi oczywiscie o wille Shahrukh Khana - dla tych nielicznych, ktorzy go jeszcze nie znaja).
Iza fota ponizej.

Niestety Mumbai zapisze sie nam w pamieci jako miasto spalin i korkow. Nowoscia jest przestrzeganie (jako tako nie przesadzajmy) sygnalizacji swietlnej.
Droba: Mnie sie miasto podoba.
Kasia: Bylo w miare spokojnie, jedynie ilosc spalin zniechecila mnie do Mombaju.
Asia: mnie przerazal wszechogarniajacy zapach spalin i kurz oraz chodzenie z chustka przy twarzy.  Miasto jest przerazajaco wielkie.
Potem juz pociag i caly dzien jazdy na Goa. Czas umilal nam dobrze wychowany i wyjatkowo przystojny Szwed. :o).

Wieczorem dojechelysmy do Margao i wsiadlysmy do taksowki. Droba: Ku......wa to byla jazda bez zasad, trzymanki. Powiedzialam, ze w droge powrotna wybieram pociag.
Ale to tylko poczatek :o) Jako miejsce docelowe wybralysmy Palolem spokojna miejscowosc z dlal od zgielku.
Dojechalysmy na godzine 21 i bylo juz ciemno. Zalezalo nam na szybkim znalezieniu noclegu i poszlysmy do pierwszego lepszego miejsca ...... noclegu. Ludzie cos pieknego mamy to na filmie!!!!
Dla Asi bylo to "pierwsze"  Siliguri (ciezkie warunki)

Dzisiaj rano zerwalysmy sie skoro swit i poszlysmy na poszukiwanie nowego noclegu.
Teraz mieszkamy w ladnym, czystym pokoju i przez najblizsze 4 dni  zamierzamy byczyc sie na plazy, kapac sie w cieplym morzu i jesc ryby (co juz zacylysmy robic, bo pierwsze slonce nas opalilo), Asia i Kasia owoce morza iiiii do nastepnego posta.


Specjalne pozdrowienia dla naszych Mam i oczywiscie innych.

Asia: Mamo wszystko ok z moim brzuchem i zdrowotnie jest ok z nami wszystkimi.

7 komentarzy:

  1. Uważajcie na rekiny albo inne paskudztwa !!!!
    a u nas znowu mrozy minus 15 np. Co nowy post to jakiś facet koło Was się kręci ???? pojechałyście na podryw czy co

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Wam zazdrościmy !!!! :)
    Bawcie się dobrze, róbcie dożo zdjęć i wracajcie cało!
    marla

    OdpowiedzUsuń
  3. acha - uważajcie jeszcze na węże jak będziecie chodziły w "krzaki" brr........

    OdpowiedzUsuń
  4. Babcia nie przesadzaj !
    Wiedzą co robią ;)
    Też bym chciała poleniuchować z wami przez te 4 dni ;)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje moje drogie ze zdjęcie dla mnie zrobiłyście...ty wiesz Kasiu jakie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. LSD co Ci przeszkadzają firanki ?
    a tak, wolałbyś aby ich nie byłą :D

    OdpowiedzUsuń